Dzisiaj w nocy As odszedł za Tęczowy Most
To najgorsza rzecz, jaką mogliśmy sobie wyobrazić.
Nad ranem As zaczął ciężko oddychać, Pani Doktor była u niego bardzo szybko.
Miał zaburzenia krążeniowo-oddechowe, ponad godzinę walczyliśmy, by przywrócić oddech,
odszedł na naszych rękach patrząc nam w oczy....

Nie tak miało być. Tak chcieliśmy, by miał dobry dom, by odzyskał zdrowie i do końca życia był szczęśliwy.
Pokochaliśmy go a on też już się do nas bardzo przywiązał.
Bardzo o niego dbaliśmy, by wynagrodzić mu cierpienie w poprzednim życiu, wybieraliśmy najmiększe kołderki,
każdy chciał iść z nim na spacer, pobawić się na wybiegu, jedynie smakołyków nie mogliśmy podsuwać, bo był na diecie.
Cieszyliśmy się, że przytył 10 kilo, wierzyliśmy, że najgorsze już za nami...

Dzisiaj miał jechać na konsultacje, dalsze badania, bo stan nerek nie polepszał się, ale w takim stanie przecież psy żyją czasem latami.
Przepraszamy Cię piesku, że nic więcej nie mogliśmy zrobić, i mamy nadzieję, że choć ostatnie dni były dla Ciebie dobre,
czułeś się kochany, syty, było Ci ciepło i nic Cię nie bolało, nie umarłeś sam, w błocie, nie mogąc nawet się położyć...

Teraz zaciskamy pięści i przez łzy obiecujemy, by ludzie, którzy zaniedbywali Asa latami,
nie udzielili pomocy po wypadku gdy bardzo go bolało, pozwolili by przewlekła choroba nerek
niszczyła jego organizm i w konsekwencji doprowadzili do jego śmierci ponieśli karę !!!

Ciało Asa zostanie dziś zawiezione na sekcję, a protokół z sekcji będzie dostarczony do Prokuratury jako dowód,
że właściciel nie udzielając mu pomocy lekarskiej skazał go na cierpienie, co w konsekwencji doprowadziło do jego śmierci.
Będziemy walczyć o jak najwyższą karę dla właścicieli Asa.

**********************

50326222 2083452165024022 8241747958454812672 o