Witam :) dokładnie 2 tygodnie temu przygarneliśmy ze schroniska Klipka (obecnie jego imie to Tyson ).
Przez pare pierwszych dni pies-aniol Emotikon smile spokojny, caly czas chcial być głaskany i ani razu nie usłyszelismy jak szczeka.
Jednak po paru dniach rozbrykal sie i pokazal na co go stac :) Widać już, że się do nas przywiązal, jest pelen zycia i szczesliwy
przesyłam kilka zdęć :)
pierwszego dnia z nami nad jeziorkiem, byl bardzo grzeczny :)
początkowo Tyson spał z nami z łóżku, ale teraz ma swoje :) wygodne i mięciutkie , które następnego dnia podczas gdy my byliśmy w pracy,
okazalo się świetną zabawką... ale udalo sie poduche uratowac i teraz calymi dniami na niej lezy:)